Zapowiedziany w tym tygodniu Arkham Knight okazał się niezłą niespodzianką dla fanów Mrocznego Rycerza. Nie wiem, czy ktokolwiek spodziewał się ogłoszenia kolejnej części przygód Batmana tak krótko, po premierze Arkham Origins, jednak wszystko wskazuje na to, że miłośnicy najpopularniejszego superbohatera DC Comics będą mieli powody do zadowolenia.

Nie ukrywam, że na Origins bardzo się zawiodłem – gra nie wprowadziła nic nowego do serii, a wręcz przeciwnie, pod pewnymi względami była sporym krokiem w tył. Do tego bugi, które uniemożliwiały kontynuowanie rozgrywki i olewcze podejście developerów do wypuszczania łatek. Z tego też powodu, po usłyszeniu, że jeszcze w tym roku (!!!) ma pojawić się kolejna produkcja z człowiekiem nietoperzem byłem raczej neutralny. Wystarczyło jednak przeszukać internet w poszukiwaniu dodatkowych informacji, aby poczuć się spokojnym o losy tej produkcji. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że ta część ma wyjść spod skrzydeł Rocksteady, czyli studia, które stworzyło genialne Asylum i City. Arkham Knight ma być finałem trylogii od tego developera, co rozpala nadzieję na naprawdę mocny finał i ciekawą historię.

Oprócz tego, w grze wreszcie ma pojawić się sporo nowości. Koniec z przemieszczaniem miasta pieszo i w powietrzu, tym razem będziemy mogli zasiąść za sterami Batmobila, o czym mówiło się bodajże już przy premierze Arkham City w 2011 roku. W grze zabraknie też trybu multiplayer, co paradoksalnie jest świetną wiadomością – oznacza bowiem bardziej dopracowaną i dopieszczoną kampanie.

Mało Wam? Łapcie trailer!

Studio Rocksteady zapewnia też, że Batman: Arkham Knight będzie tytułem w 100% next-genowym – miasto ma być kilkakrotnie większe od tego znanego z Arkham City, a cała produkcja ma być pełna graficznych smaczków, takich jak realistycznie poruszające się ubrania czy dopracowane oświetlenie. Co ciekawe, całość będzie hulać na zmodyfikowanym Unreal Engine, co pozwala mieć nadzieje na przystępne wymagania sprzętowe i dobrą optymalizację.

Batman podjedzie swoim Batmobilem na PC i konsole nowej generacji – PS4 oraz Xbox One jeszcze w tym roku, a przynajmniej takie są plany.

O Autorze

Zapalony gracz od kilkunastu lat (tak, zaczynałem w bardzo młodym wieku ;)). Ulubiony gatunek? To dla mnie bez znaczenia, jestem w stanie docenić każdą grę, jeśli faktycznie ma ona coś do zaoferowania, nie znoszę jednak odcinania kuponów od znanych marek - kolejne części Call of Duty nie są dla mnie. ;)

Podobne Posty