Blackguards to bardzo ciekawa gra, będąca obecnie w produkcji. Jej rodzicami jest ekipa z Daedalic Entertainment, studia znanego przede wszystkim z klasycznych przygodówek point and click. Nadchodzące Blackguards nie będzie jednak „klikaczem”, a….taktyczną grą RPG z walką w systemie turowym, czyli czymś, czego obecnie na rynku jest jak na lekarstwo. Pamiętacie te wspaniałe czasy spędzane przy produkcjach takich jak np. Final Fantasy Tactics? Drużyna bohaterów i osiatkowane pola walki, po których poruszamy się na przemian z przeciwnikami potrafiły wciągnąć na naprawdę długie godziny, a w Blackguards widać spory potencjał i wiele wskazuje na to, że również ten tytuł będzie w stanie wyrwać sporo czasu z naszego życia.

Czytany przez Was wpis zatytułowałem „bardzo wczesne wrażenia”, gdyż na obecną chwilę z Blackguards spędziłem zaledwie…godzinę. Ten czas pozwolił mi jednak na zapoznanie się ze szczątkowymi elementami historii, tworzeniem postaci, audio/video i mechaniką rozgrywki oraz walki.

Blackguards2

Tworzenie naszej postaci nie jest niestety zbyt rozbudowane – wybieramy jedynie płeć, delikatnie edytujemy podstawowe cechy wyglądu i decydujemy się na klasę. Ich ilość również nie zachwyca – do naszej dyspozycji oddano wojownika, łowcę i maga, czyli najbardziej archetypowe klasy z gier RPG. Zaraz po tym jesteśmy świadkiem brutalnych wydarzeń – wilk wgryza się w ciało kobiety, która okazuje się być bardzo ważną personą… Jak nietrudno się domyślić – przypadkiem znaleźliśmy się w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiedniej porze i to nas pojmano i skazano za jej zabójstwo. Pobyt i ucieczka z więzienia robi w grze za samouczek, podczas którego do naszej ekipy dołączają się kolejne postacie. Walka jest niezwykle miodna i wciągająca, pomimo turowości. Dawno nie grałem w gry z takim systemem starć, ale mimo tego potyczki sprawiały mi sporo radochy – wymagają kombinowania, odpowiedniego pozycjonowania naszych bohaterów, używania dobrze dopasowanych ataków i zaklęć, a także…manipulowania elementami otoczenia. Podczas walki możemy np. wypuścić z cel więźniów lub zrzucić na strażników żyrandol wiszący nad ich głowami…bomba! Jeśli tego typu okazje w grze pojawiać się będą częściej, to daje głowę, że wiele osób będzie tym zachwyconych.

Obecna wersja gry Blackguards jaką oddano do mojej dyspozycji jest bardzo niedopracowana – polskie tłumaczenie leży zupełnie (najlepszym dowodem są brakujące dialogi i niezmienione nazwy -> szczególnie urokliwie brzmi party_dwarf, dobrze, że nie przetłumaczono tego na Imprezowego Krasnala:)), a gra parę razy w ciągu tej godzin zaliczyła ścinkę, a pod koniec zupełnie się zwiesiła. Nie ma co jednak narzekać – to wczesna wersja alpha, więc jest to całkowicie zrozumiałe…

blackguards 1

Tym akcentem przechodzimy do drugiej części wpisu, czyli…obszernego patcha, który swoją premierę ma w momencie, gdy dodaje ten tekst na stronę. Łatka, czy może raczej łata waży aż 1,5 GB i zmienia naprawdę sporo…. daruje sobie przepisywanie tutaj kompletnego changelogu (ten znajdziecie tutaj), ale warto wspomnieć o poprawie działania gry (podobno wyeliminowano upierdliwe crashe) i poprawie lokalizacji. Jak sprawdzi się to w praktyce? Sprawdzę i dam znać przy okazji kolejnego, przedpremierowego wpisu.

O Autorze

Zapalony gracz od kilkunastu lat (tak, zaczynałem w bardzo młodym wieku ;)). Ulubiony gatunek? To dla mnie bez znaczenia, jestem w stanie docenić każdą grę, jeśli faktycznie ma ona coś do zaoferowania, nie znoszę jednak odcinania kuponów od znanych marek - kolejne części Call of Duty nie są dla mnie. ;)

Podobne Posty