Przedstawiamy krótką listę czterech serii gier, które aż proszą się o kolejną odsłonę.

 

Warcraft

Seria co prawda (jeszcze) ma się dobrze za sprawą World of Warcraft, jednak na pełnoprawny sequel Warcrafta III wraz z dodatkiem Frozen Throne przyszło nam czekać już 12 lat. Co gorsza, przyszłość ewentualnej gry strategicznej w Azeroth rysuje się raczej w czarnych barwach – Blizzard jest wciąż zajęte rozwijaniem WoWa, który choć w ostatnich latach mocno osłabł, to wciąż przynosi góry pieniędzy. Warcraft III to zaś RTS (niemal) idealny, z imponującym do dziś wyważonym balansem czterech stron konfliktu.

Quake

Czasy, kiedy studio od Software było jednym z liderów branży dawno minęły. Studio co prawda dalej nieźle sobie radzi (nowy Doom zapowiada się wybornie), to jednak ewidentnie spadło z ekstraklasy do czołówki I ligi. Pierwszy Quake niszczył konkurencję pełną trójwymiarowością, drugi świetną grafiką, trzeci zaś rewelacyjnym trybem multiplayer. Niestety, czwarta część serii zawiodła na całej linii, jednak czas leczy wirtualne rany, a od premiery Quake’a IV minęła już dekada!

Fight Night

Electronic Arts postanowiło pójść za ogólnym trendem w sportach walki i zwrócić się ku wszechstylowej walce wręcz (EA Sports MMA), spychając serię Fight Night na margines. Fani interaktywnego boksu liczyli na nową odsłonę serii wraz z premierą Playstation 4, niestety stało się inaczej. Od czterech lat najlepszy cykl o szermierce na pięści stoi w miejscu, a schedę po nim próbował przejąć polski Real Boxing. Król jest jednak tylko jeden – do dziś w trybie multiplayer w Fight Night Champion znalezienie rywala zajmuje góra minutę, a gracze wciąż tworzą elektroniczne wersje wschodzących gwiazd boksu w rozbudowanym kreatorze. Taki stan niestety nie potrwa zbyt długo, a cztery lata od premiery to wystarczający czas, by pomyśleć o kolejnej odsłonie.

Dawn of War

Pierwszy Dawn of War to z pewnością najlepsza gra strategiczna 2004 roku. Wydane później trzy dodatki tylko umocniły pozycję tej produkcji w branży. Pięć lat po „jedynce” światło dzienne ujrzała kolejna część serii, wzbudzając mieszane uczucia wśród graczy. Tytuł sam w sobie nie był zły, jednak znacząco różnił się od poprzednika i odchodził od gatunku RTS. Pojawiły się głosy, że ze świetnej strategii zrobiono nie do końca udany miks hack’n’slasha i gry strategicznej. Mimo dość gorzkiego odbioru Dawn of War 2 zebrał niezłe oceny (średnia ocen w serwisie Metacritic wśród recenzentów wynosi 85%). Na szczęście w odróżnieniu od wymienionych wyżej serii trzecia część Świtu Wojny ma szansę się ukazać i to w całkiem niedługim czasie – oficjalnej zapowiedzi jeszcze nie było, ale plotki jednoznacznie wskazują na to, że prace nad Dawn of War 3 już trwają.

Podobne Posty