Do E3 pozostało jeszcze kilka dni, a zapowiedzi sypią się jedna po drugiej… Po Mortal Kombat X czas na…kolejnego Homefronta, tworzonego przez studio Crytek.

Zwiastun jest śliczny, grafika cieszy oko i całość wyglądałaby naprawdę świetnie, ale dwie rzeczy nie dają mi spokoju – po raz kolejny futurystyczny FPS, których ostatnio jest/zapowiada się MNÓSTWO, a druga kwestia – całość do bólu przypomina Killzone: Shadow Fall, wydane w listopadzie tego roku na PS4. Nie chodzi mi tutaj tylko o setting w klimatach sci-fi, ale nawet kolorystyka i modele postaci wyglądają bardzo podobnie…

W Homefront: The Revolution wcielimy się w rolę cywila, który podjął się walki z siłami zbrojnymi i rozpoczął tytułową rewolucję w okupowanej Filadelfii. Gra ma posiadać otwarty świat, w którym będziemy mogli działać na różne sposoby – prowadząc otwartą walkę, sabotaże, infiltrację lub skrytobojstwa. Wszystko zależeć będzie tylko i wyłacznie od naszego widzimisię.

Teraz chyba najlepsza wiadomość – w grze pojawi się 4-osobowy tryb kooperacji, w którym wraz ze znajomymi będziemy mogli utworzyć niewielką grupę należącą do Ruchu Oporu i wspólnie prowadzić akcje, mające na celu obalenie reżimu.

Na przyszłotygodniowych targach E3 mamy doczekać się fragmentu gameplayu.

O Autorze

Zapalony gracz od kilkunastu lat (tak, zaczynałem w bardzo młodym wieku ;)). Ulubiony gatunek? To dla mnie bez znaczenia, jestem w stanie docenić każdą grę, jeśli faktycznie ma ona coś do zaoferowania, nie znoszę jednak odcinania kuponów od znanych marek - kolejne części Call of Duty nie są dla mnie. ;)

Podobne Posty