Bloodborne zapowiada się jako „duchowy następca” Demon/Dark Souls. Gra tworzona przez to samo studio garściami czerpie z poprzednich produkcji, a fani szybko poczują się jak w domu za sprawą podobnego interfejsu i ogólnych założeń rozgrywki. Zmianom uległ jednak klimat, lokalizacja i system walki. Tym razem zamiast średniowiecznych zamków, pełnych szkieletów, smoków i innych stworzeń rodem z opowiadań dark-fantasy przyjdzie nam zwiedzać miejsca, przypominające gotycką i mroczną wersję wiktoriańskiej Anglii, ze szczyptą steampunku. Jeśli chodzi o walkę to…zapomnijcie o tarczy. Prawdziwi mężczyźni w jednej ręce dzierżą broń białą, w drugiej zaś spluwę. 😉

„Nowy” gameplay, to tak naprawdę kompilacja opublikowanych wcześniej fragmentów. Tym razem jednak dostępne są one w jakości FullHD i z dźwiękiem. O ile nagrania są raczej dość oszczędne w muzykę, to możecie posłuchać jęków, stęków i zawodzenia napotykanych w grze przeciwników. W pewnym momencie filmu możecie zobaczyć drugą postać, przypominającą głównego bohatera. Ciężko na ten moment ocenić kim jest tajemniczy jegomość, hipotez jest kilka  – przyjazny NPC, inny gracz wezwany przy pomocy systemu przywołań znanego z Dark Souls lub…znajomy, dołączający do nas w trybie kooperacji.  Niestety, na obecny moment nie wiemy, czy w grze pojawią się jakiekolwiek opcje sieciowe, pozostaje czekać na kolejne informacje.

Bloodborne ukaże się w przyszłym roku, tylko i wyłącznie na konsoli PlayStation 4. Dlaczego nie ma co liczyć na wersję PC / Xbox One? Sprawa jest prosta, podobnie jak Demon Souls, gra tworzona jest przy współudziale i finansowaniu studia SCE Japan.

O Autorze

Zapalony gracz od kilkunastu lat (tak, zaczynałem w bardzo młodym wieku ;)). Ulubiony gatunek? To dla mnie bez znaczenia, jestem w stanie docenić każdą grę, jeśli faktycznie ma ona coś do zaoferowania, nie znoszę jednak odcinania kuponów od znanych marek - kolejne części Call of Duty nie są dla mnie. ;)

Podobne Posty