Konferencje dwóch gigantów – EA i Ubisoftu postanowiłem złączyć w jeden wpis. Dlaczego? To proste – na obu pokazano raczej dość niewiele. 😉

Na start dostajemy Star Wars: Battlefront. Albo i nie dostajemy. Krótki teaser i na więcej informacji musimy czekać do początku 2015 roku… W tym roku zaś, Electronic Arts skupiło się przede wszystkim na…grach sportowych. Dowiedzieliśmy się o nowych odsłonach UFC, NHL, Madden NFL i oczywiście serii FIFA. Zmiany przede wszystkim pojawią się w sferze wizualnej, no i oczywiście fizyce. Oprócz tego – dostaniemy też symulację golfa o nazwie EA Sports PGA Tour, w której trailerze mogliśmy zobaczyć mapkę z Battlefielda.

Nie zabrakło też Dragon’s Age: Inqusition, które po trailerze Wiedźmina 3 nie robi jednak aż tak dobrego wrażenia. Pisałem to już przy okazji konferencji Microsoftu – miłośnikiem serii nigdy nie byłem, więc ciężko powiedzieć mi coś sensownego na ten temat. Pokazano nam fragment lokacji, kawałek walki ze smokiem i finito. Czekałem niecierpliwie na ogłoszenie nowego Mass Effect i nie zawiodłem się, ale…jedynie połowicznie. Niespełna dwuminutowy materiał pełen był szkiców koncepcyjnych i opinii developerów, jednak bez żadnych konkretów – szkoda! Oczywiście musiał pojawić się także BF Hardline, który wygląda..cóż – fajnie i nic poza tym. Ah, byłbym zapomniał – dostaliśmy też zapowiedź nowych Simsów, które wyglądają dokładnie tak samo, jak zawsze.

Konferencja do obejrzenia poniżej:

O północy na scenie pojawiła się Aisha Tyler, co mogło oznaczać tylko jedno – rozpoczęła się konferencja Ubisoftu. Wystartowano z grubej rury – od trailera Far Cry 4, gdzie poznaliśmy głównego antagonistę. Zwiastun wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, chociaż BARDZO przypominał poprzednią odsłonę serii, ale liczę, że to takie subtelne puszczenie oka w kierunku fanów, a nie lenistwo twórców. Po tak mocnym uderzeniu nastąpiła drastyczna zmiana klimatu – na scenie zawitali tancerze, a wraz z nimi Jason Altman. Mieliśmy okazję zobaczyć, jak wygląda tryb wieloosobowy. (dla naprawdę wielu osób!) Kilka sekund przerwy i kolejna zmiana nastroju – dostajemy zwiastun fabularny The Division, w którym dowiadujemy się, że Nowy Jork został zdziesiątkowany przez epidemię, szerzy się anarchia i ogólnie jest niewesoło. Następnie – The Crew, imponująca ścigałka, w której będziemy mogli pojeździć po całych Stanach Zjednoczonych bez żadnych ekranów ładowania. Do tego dostajemy możliwość zapisów do bety tutaj.

Po The Crew czas na kolejny pokaz z Assassin’s Creed: Unity. Rewolucja francuska, tryb kooperacji i po raz kolejny fajnie zrealizowany trailer, z genialnie dobraną muzyką (Lorde – Everybody wants to rule the world). Trzeba przyznać, że co jak co, ale Ubisoft potrafi robić zwiastuny. Gameplay wygląda niepokojąco podobnie do poprzednich części (system walki nadal ten sam!), ale co-op wydaje się być ciekawym rozwiązaniem.

Znowu gra casualowa – Shape Up, czyli taki fitness, w którym pompki i przysiady stają się…grami. Jest kolorowo, jest ładnie, a na scenie konkurują ze sobą przedstawiciele francuskiego i amerykańskiego oddziału Ubisoftu. Shape Up ukaże się jedynie na Xboxie One. Później otrzymujemy trailer Valiant Hearts, przygodówki o I wojnie światowej, stworzonej w oparciu o silnik UbiArt. Już sam zwiastun jest niezmiernie wzruszający i pomimo kreskówkowej estetyki zachowuje powagę.

Na koniec jeszcze jeden mocny strzał – Rainbow Six: Siege przedstawione w formie gameplayu z rozgrywki sieciowej. Wygląda to jak taki Counter-Strike na next-genowych sterydach. Jest destrukcja otoczenia, jest taktyka i fenomenalna grafika.

Moje zdanie? EA wypadło słabo – mało konkretów, dużo materiałów, które już widzieliśmy i z corocznych taśmówek. Ubisoft za to poradził sobie nieźle, pokazując i coś dla casuali, jak i bardziej hardkorowych graczy. Byle tylko efekt końcowy nie był taki, jak w przypadku Watch Dogs. 😉

O Autorze

Zapalony gracz od kilkunastu lat (tak, zaczynałem w bardzo młodym wieku ;)). Ulubiony gatunek? To dla mnie bez znaczenia, jestem w stanie docenić każdą grę, jeśli faktycznie ma ona coś do zaoferowania, nie znoszę jednak odcinania kuponów od znanych marek - kolejne części Call of Duty nie są dla mnie. ;)

Podobne Posty