Bloodborne to gra, która ociera się o doskonałość. Sam, chociaż nie jestem fanem tego typu rozgrywki, wpadłem w ten tytuł jak w bagno. I chociaż ginę często, nawet bardzo, to zawsze mam ochotę wrócić, spróbować jeszcze raz, a satysfakcja z sukcesów jest ogromna. Do tej pory był jednak jeden problem, który skutecznie odstraszał od gry – długie czasy ładowania.

Ekrany ładowania pojawiają się w grze przy przechodzeniu pomiędzy lokacjami, a także po każdej śmierci, czyli po prostu często. Czas pomiędzy wczytaniem gry zajmował około 30-40 sekund, co przy kilkugodzinnych sesjach potrafiło skumulować się nawet do kilkunastu minut, jeśli zdarzało nam się często ginąć. Developerzy obiecywali poprawę tego stanu rzeczy i słowa dotrzymali. Dziś zadebiutowała aktualizacja 1.03 do Bloodborne, która skróciła loadingi o około 5-15 sekund.

Na papierze nie wygląda to zbyt imponująco, ale w grze od razu czuć różnicę. Przy przechodzeniu do Snu Tropiciela, czas potrzebny na załadowanie lokacji jest wyraźnie krótszy.

Zmianom uległ też wygląd ekranów ładowania. Od teraz, zamiast prostego napisu Bloodborne, podczas wczytywania danych pojawiają się opisy przedmiotów. Niby nic wielkiego, ale zawsze to coś na czym można zawiesić oko przez kilkanaście sekund i zdobyć nieco wiedzy na temat świata gry.

O Autorze

Zapalony gracz od kilkunastu lat (tak, zaczynałem w bardzo młodym wieku ;)). Ulubiony gatunek? To dla mnie bez znaczenia, jestem w stanie docenić każdą grę, jeśli faktycznie ma ona coś do zaoferowania, nie znoszę jednak odcinania kuponów od znanych marek - kolejne części Call of Duty nie są dla mnie. ;)

Podobne Posty