Strzelanka z perspektywy trzeciej osoby, osadzona w zniszczonym przez burze piaskowe Dubaju. Brzmi ciekawie? A jakże.

Taka bowiem jest fabuła gry Spec Ops: The Line, produkcji Yager Development – tytułu, który [highlight color=”yellow”]z początku wydawał mi się po prostu poprawny, ale po zakończeniu rozgrywki, moja ocena zdecydowanie wzrosła.[/highlight] Po kolei jednak. Wcielamy się w postać Martina Walkera, członka elitarnego oddziału Delta Force, który wraz z dwoma kompanami ma za zadanie odszukać generała John’a Konrada, uznanego omylnie za martwego. Wspomniany generał, gdy w Dubaju swe śmiercionośne żniwo zbierał kataklizm, zdecydował się nie opuszczać miasta, ale pomóc w ewakuacji jego mieszkańcom. Po kilku miesiącach ciszy radiowej, pojawił się w końcu sygnał, wymuszający misję ratunkową. Jak się jednak okazuje, pod piaskami Dubaju kryje się coś o wiele większego niż trupy i zasypane ulice.

Spec Ops: The Line - recenzja
Spec Ops: The Line to typowa gra akcji w konwencji TPP, w której głównym celem jest dosłowne przebicie się przez hordy wrogów, przemierzając przy tym kolejne etapy. Choć brzmi to niemiłosiernie nudno, to ludzie z Yager Development postarali się o ciekawe i wciągające zarazem elementy rozgrywki. Jednym z nich jest system osłon, konkretniej sposób, w jaki nasz bohater je wykorzystuje. Niemal za każdym murem, samochodem, beczką, górką itd. można się schować i będąc zasłoniętym ostrzeliwać przeciwników. Prawdziwa zabawa pojawia się w momencie gdy mamy przed sobą kilka takich osłon. System ich wykorzystywania został bowiem tak skonstruowany, by gracz mógł między nimi elastycznie przebiegać, wyskakiwać, ślizgać się i czego jeszcze dusza zapragnie. W połączeniu z umiejętnościami strzeleckimi, daje to świetny i co ważne, elastyczny sposób na pokonywanie kolejnych etapów. Nie należy również zapominać, że wraz z nami Dubaj przemierzają dwaj żołnierze z oddziału Delta, jeden z nich jest snajperem, drugi zaś dzierży w dłoniach ciężki karabin automatyczny. Jako dowódca możemy raz po raz wydawać im proste rozkazy w stylu „zaatakuj mój cel” lub „wylecz kompana”. Przez całą grę nie zdarzyło mi się wydać innej komendy, nad czym troszkę ubolewam, bowiem aż prosiło się kilka dodatkowych.

Nie mogę opisać Spec Ops: The Line, nie mówiąc o  wszędobylskich skryptach. Nie ma chyba drugiej takiej rzeczy w grach komputerowych, która denerwowałaby mnie równie mocno co oskryptowywanie tytułów do bólu. Owszem, wygląda to pięknie i momentami „hollywódzko”, nie mniej jednak aż prosi się o pozostawienie graczom pewnej swobody. Cóż, to pewnie nie jest domena gatunku TPP, a samej grze również daleko do Sandboxa (z tym, że tytuły bardzo popularne, takie jak Max Payne 3, również tego charakteru nie posiadają). W prowadzeniu ognia ciągłego, bądź taktycznego (jak kto woli) z nieocenioną pomocą przychodzi zalegający wszędzie piasek. Ten napierający na szkło czy inny rozpadający się element może naprawdę przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. W jednej z misji, w której znajdujemy się pod niemiłosiernym wręcz ostrzałem, możemy przestrzelić olbrzymią szybę, znajdującą się za naszymi wrogami i patrzeć, jak olbrzymie ilości piasku, wpadające do pomieszczenia, rozwiązują problem za nas. Tego typu rozwiązań jest w grze co najmniej kilka, ale znów, mam wrażenie, że to temat nie do końca wykorzystany.

Spec Ops: The Line - grafika

Bardzo przypadła mi do gustu oprawa audio-wizualna tej gry. [highlight color=”eg. yellow”]Grafika, która została wykonana na silniku Unreal Engine, prezentuje się naprawdę ładnie, momentami wręcz imponująco, szczególnie gdy przemierzamy zasypane ulice Dubaju.[/highlight] Nie tylko one są jednak miejscem akcji, twórcy postarali się bowiem o różnorodność. W trakcie rozgrywki znajdziemy się więc w studiu nagraniowym, hotelu, wieżowcach i innych naprawdę ładnie wykonanych levelach. Całość dopełnia świetna warstwa audio, zaczynając od menu głównego, w którym przygrywa fragment hymnu amerykańskiego, jakby rodem z koncertu Jimmy’iego Hendricks’a, kończąc na dźwiękach w samej grze. Oczywiście momentami pojawiają się pewne, niemiłe dla oka zgrzyty, takim będzie na przykład marnie wykonany wybuch, czy to granatu, czy beczki z paliwem, ale można przymknąć na to oko.

Spec Ops to gra bez wątpienia wprowadzająca mieszane uczucia. [highlight color=”yellow”]Z jednej strony mamy do czynienia z ładną grafiką, niezłą oprawą audio i zaskakującą fabułą (gra ma aż 4 zakończenia !), z drugiej zaś jest to tytuł niemiłosiernie schematyczny[/highlight] i mało różnorodny, a momentami owa różnorodność jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Przywykłem do tego, że takie produkcje są krótkie, ale tej grze brakuje czegoś więcej niż kolejnych etapów. Zdecydowanie widać w niej niewykorzystany potencjał, który mógłby sprawić, że stanie się on silną konkurencją dla Max Payne 3 i innych TPP wydanych w tym roku. Stawiając sprawę sprawiedliwie jednak, trzeba powiedzieć, że wojenne realia, które spokojnie można porównać do militarnych, teraźniejszych dylematów rodem z Iraku i Afganistanu, zostały w Spec Ops: The Line ukazane naprawdę wyśmienicie i pokusiłbym się o stwierdzenie, że [highlight color=”yellow”]fabularnie gra biję na głowę wszystkie tytuły z żołnierzami w tle[/highlight], jakie miałem okazję przetestować.

Spec Ops: The Line - fabuła

Po przejściu wszystkich czterech zakończeń czuje się jednak dziwnie. Z jednej strony otrzymałem to co chciałem, pełną akcji i wbrew pozorom poważnych dylematów grę TPP, z drugiej zaś aż prosi się o to by pewne jej elementy zostały skonstruowane z większą dokładnością. Daję grze słabą „ósemkę” bowiem produkcja Yager Development, w moim przekonaniu,  w pełni zasługuje na taką właśnie notę.

Spec Ops: The Line - recenzja
Jedno z największych zaskoczeń roku. Jako shooter nie oferuje co prawda nic nowego, ale mocna, brutalna fabuła rekompensuje wszystkie bolączki. Jeśli uważasz, że gry nie mogą Cię już niczym zaskoczyć, to zagraj w Spec Ops: The Line.
Grafika80%
Audio90%
Grywalność75%
Plusy
  • Rewelacyjna fabuła
  • Brzmi i wygląda nieźle
  • Świetny system osłon
Minusy
  • Schematyczna
  • Niewykorzystany potencjał
82%Punktacja
Ocena czytelników: (0 Votes)
0%

O Autorze

Podobne Posty