Gry sprzedawane bezpośrednio na platformach cyfrowej dystrybucji bywają drogie. Zwróćcie uwagę na ceny premierowych produkcji na Steamie, Originie i Uplay, które często są nawet 2-3 razy wyższe niż u resellerów. Niż więc dziwnego, że ludzie chętnie korzystają z tańszej opcji. Jak się jednak okazuje nie zawsze jest to rozwiązanie bezpieczne…

Afery ze znikającymi grami z cyfrowych bibliotek zdarzały się już wcześniej. Taki los spotkał wielu posiadaczy gry Sniper Elite 3, gdzie klucze były podobno kupione przy pomocy kradzionych kart kredytowych. Czy podobna sytuacja ma miejsce teraz? W wielu miejscach w sieci pojawiły się komentarze oburzonych graczy, którzy nie mogą pograć w gry od Ubisoftu, gdyż te zostały usunięte z ich kont. Co ciekawe, wydawca ten nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Pojawiają się jedynie domysły…

Większość osób mówi o kluczach kupionych w tzw. keyshopach i na serwisach aukcyjnych, co daje do myślenia. Warto zwrócić uwagę na fakt, że większość keyshopów działa na tej samej zasadzie – poza sprzedażą gier przez sam sklep oferują one odsprzedawanie kluczy do gier przez użytkowników, a to stanowi już spore pole do naruszeń. Takie ryzyko występuje też przy kluczach zakupionych na internetowych aukcjach…

Cała ta sytuacja jest dziwna. Najbardziej boli w tym wszystkim fakt, że cierpią na tym gracze, często nieświadomi całej sytuacji w momencie zakupu. Póki co nie pozostaje jednak nic innego, jak tylko czekać na rozwój sytuacji, a przede wszystkim na oświadczenie Ubisoftu.

O Autorze

Zapalony gracz od kilkunastu lat (tak, zaczynałem w bardzo młodym wieku ;)). Ulubiony gatunek? To dla mnie bez znaczenia, jestem w stanie docenić każdą grę, jeśli faktycznie ma ona coś do zaoferowania, nie znoszę jednak odcinania kuponów od znanych marek - kolejne części Call of Duty nie są dla mnie. ;)

Podobne Posty