War of the Roses zapowiada się jako gra nawiązująca do znanej serii Mount & Blade. Twórcy planują rzucić nas w sam środek wojny o Angielski tron, znanej z historii jako „Wojna Dwóch Róż”.

Krótka lekcja historii

War of the Roses będzie grą, która przypadnie do gustu nie tylko fanom machania mieczem i nabijania na lance, ale również tym, którym bogini Klio (muza historii) zawróciła w głowie. Historia Wojny Dwóch Róż wynikała z  „Wojny stuletniej”, dzieci z nieprawego łoża oraz innych aspiracji do angielskiego tronu. W konflikcie udział wzięły dwa rody: Yorków i Lancasterów – oba w swoim herbie posiadały różę. W tym czasie na tronie Anglii co chwilę zasiadał inny król, do czego przyczyniły się także osoby postronne, jak hrabia Warwick nazywany też „twórcą królów”.

WaroftheRoses_Village_Map

Fakty i elementy historyczne zawarte w grze, mają bardzo duże znaczenie dla producenta. Dlatego na przykład do tej pory nie zdecydowano czy zostanie dodana broń palna. W tym okresie znany już był proch strzelniczy i można podejrzewać, że oręż wymagający tego surowca znajdzie się w grze, ale jak to mówi producent – kwestia ta wymaga głębszego zastanowienia.

Dlaczego temat Wojny Dwóch Róż?

W 1415 roku w bitwie pod Agincourt, Anglicy pod dowództwem Henryka V pokonali przeważające siły Francuzów. Największą rolę w tym sukcesie, przypisuje się łucznikom z wysp – z czym nie każdy się zgadza, owszem mieli oni swój znaczny udział w tej masakrze, ale nie można im przypisać wyłączności na odniesione zwycięstwo. Starcie pod Agincourt, często uznawane jest za początek końca pewnej ery, w której główny sukces na polu bitwy – w opinii możnowładców i dowódców – zależny był od ciężkiej jazdy. Jak się okazało w tym przypadku – nie zawsze. Wyważona proporcja kawalerii, piechoty, oddziałów dystansowych oraz umiejętne kierowanie nimi w zależności od całej ilości czynników – jak chociażby warunki pogodowe – może przesądzić o wyniku potyczki. Wojna Dwóch Róż to okres, w którym stare spotyka się z nowym (o czym świadczy chociażby wspomniany wcześniej proch). Sama fabuła gry jest ciekawa ze względu na trudny dla Brytanii okres, a wojna prowadzona w tle przełomów militarnych i kulturowych, dodaje jeszcze większego smaczku samej rozgrywce, jak i stawia większe wyzwania przed twórcami.

War of the Roses – cele i ambicje

War of the Roses ma czerpać i aplikować w swoim gameplayu, to co najlepsze z tytułu Lead and Gold. Bitsquid tech-engine, ma zaoferować graczom przyjemną dla oka oprawę graficzną w wysokiej rozdzielczości, tak aby przyszli wojownicy mogli podziwiać pełne klimatu pola bitew w średniowiecznej Anglii. Gra ma nastawiona jest tylko na tryb wieloosobowy, w którym najważniejsze będą starcia w zwarciu za pomocą borni krótkiej. Oczywiście nie zabraknie też kilku rodzai borni dystansowej – w tym tej najbardziej kojarzonej z Anglią, czyli klasycznego Longbow’a. Sama technika walki, oparta będzie na tym samym systemie, którego doświadczyliśmy grając w Mount & Blade (cięcia, pchnięcia wynikające z odpowiedniego ruchy myszką). Zabraknie niestety trybu single player, w którym moglibyśmy dowodzić swoim własnym oddziałem.

WaroftheRoses_Forest_Map

Królestwo za konia ze zbroją +2 do obrony

War of the Roses będzie wymagać od nas zarządzania, umiejętności stratega oraz dobrego posługiwania bronią – czyli wszystkiego czym powinien cechować się porządny władca. Jeżeli, któryś z powyższych elementów zostanie zaniedbany, możemy obudzić się z ręką w…Wszystko wskazuje na to, że Wojna Dwóch Róż zaserwuje nam długie godziny spędzone przed komputerem i będzie przynajmniej tak samo wciągająca jak seria Mount & Blade, z tym że w ładniejszej szacie graficznej. Światowa premiera War of the Roses w czerwcu 2012.

Wymagania
Windows Vista / Windows 7, Dual Core 1.8GHz ,1GB, 1GB HD, Shader 4.0 (minimum: Nvidia GeForce 8xxx,AMD Radeon 2xxx), Direct3D 11

O Autorze

Podobne Posty

3 komentarze

  1. IPL_Kerk Fortetze

    Czekamy z niecierpliwością. Mam nadzieję osobiście i myślę, że wielu podzieli moje oczekiwania, iż będzie to tytuł wybitnie zastępujący Mount and Blade a jemu da do zrozumienia, że ma wreszcie konkurenta.

    Bardzo mnie cieszy, że będzie się ta gra trzymać średniowiecznych realiów oby tylko mechanika gry to również potwierdzała i na przykład konie wreszcie mogły tratować ludzi oraz, że wyeliminuje to spamerów z 2h machających tym niczym rapierem.

  2. GramITyle

    Ej, jak mi Mass Effect 3 na kompa wchodzi to to też mi wejdzie?

    • Holgames

      Myślę, że przy tych wymaganiach, które są tutaj przedstawione, raczej nie powinno być problemu. Natomiast nie wydaje mi się, żeby to była ostateczna wersja wymagań. Może się ona jeszcze zmienić